1| 22.1O.2O17

Cześć!
Jeżeli już tutaj jesteś to prawdopodobnie jesteś motylkiem lub po prostu chcesz się pośmiać z zakompleksionej chorej na głowę dziewczyny. Ewentualnie chcesz przemówić mi do rozsądku.
Cóż, mamy trzy całkiem prawdopodobne opcje.

A, więc już oficjalnie mogę się przywitać. Jestem "motylkiem" od dwóch miesięcy. Cóż, czemu dałam cudzysłów? Ponieważ, uwzględniając to, że od dwóch tygodni jem po 2OOO kalorii nie świadczy chyba o tym, że działam w ruchu pro ana. Przez miesiąc jadłam po 4OO kalorii. Może to nie jest bardzo mało, ale kiedy tylko obniżałam wynik wieczorem MUSIAŁAM coś zjeść. Co prawda nie musiałam, ale nie miałam takiej silnej woli, żeby się powstrzymać.

Byłam typem czytelnika. Czytałam blogi i to wszystko. Nie komentowałam, nie udzielałam się ani nic z tych rzeczy. A więc czemu stwierdziłam, że założę bloga?
BO NIE DAJE JUŻ SOBIE RADY.
Mam straszną motywacje. Nienawidzę swojego ciała i cholernie chce je zmienić, ale silna wola ulotniła się tak samo jak moja wymarzona sylwetka.
DZIĘKI CZEKOLADO KOCHAM CIĘ!

Jutro jest poniedziałek. I teraz już naprawdę zaczynam od nowa. Blog jest moją największą motywacją i nadzieją na idealny rozmiar "0".

Będę w domu tylko przez chwilę po szkole, bo jadę do galerii na zakupy, a centrum jest 5O kilometrów od mojej miejscowości, więc wrócę koło 22.

Postaram się jutro zrelacjonować mój dzień!
-Trzymajcię się skarby x!


Komentarze

  1. Masz po prostu napady, twój organizm nie jest przyzwyczajony do tak małej ilości kalorii i chciał nadrobić, to co stracił. Polecam ci nie rzucać się od razu na głęboką wodę, tylko stopniowo zmniejszać ilość kalorii :) Pozdrawiam ! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Popieram poprzedniczkę. Zacznij od większej ilości kalorii (w tym wypadku nawet 1500 +ćwiczenia będą odpowiednie) i co tydzień obcinaj ich ilość. Organizm stopniowo przyzwyczai się do mniejszej ilości kalorii, nie będzie się domagał jedzenia, a Tobie będzie łatwiej trzymać dietę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też miałam dawniej problemy z silną wolą i szybko się poddawałam, ale teraz jest już znacznie lepiej. Na razie jem 1000-1200 kcal dziennie, ponieważ chcę swój organizm przyzwyczaić do mniejszej ilości kalorii. Mam do świat, czyli za dokładnie dwa miesiące schudnąć jakieś 8 kg. Trzymam kciuki za Ciebie, nie poddawaj się! }i{

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

6| 27.1O.2O17

8| O8.11.2O17

3 24.1O.2O17