2| 23.1O.2O17
Cześć!
Od razu chciałam podziękować za rady, które od Was otrzymałam i stwierdziłam, że macie racje!
Myślałam, żeby zacząć od 13OO kalorii, a co tydzień zmniejszać liczbę co 2OO. Co o tym myślicie?
Później zatrzymam się na 5OO, a następnie polecieć na SGD. Oczywiście będę ćwiczyć i to dużo, bo lubię to robić. Często biegam z przyjaciółką po 14 kilometrów, więc dodatkowo pomoże mi to schudnąć. No chyba, że po takim wysiłku+ wf będę potrzebować więcej kalorii. Powiedzcie co uważacie, bo szczerze jestem w tym dość zielona.
Dziś w nocy spałam 2 godziny. Rano czułam i wyglądałam jak trup w takim stopniu, że nie poszłam do szkoły i pospałam do 12.OO.
Przepraszam, ale nie zapisze Wam dziś bilansu, ponieważ nie wiele pamiętam ale również nie wiele zjadłam, więc myślę ze nie przekroczyłam 6OO kalorii.
Później według planu pojechałam do galerii. Spędziłam w niej 4 godziny i padałam na twarz. Szczerze to kocham te wychudzające lustra hahah. W większości rzeczy wyglądałam jak wieloryb, ale udało zakupić mi się kilka ślicznych ubrań.
Ponadto odmówiłam jabłecznika oraz małych PYSZNYCH twarogowych pączków, więc jestem z siebie dość dumna. Zrobiłam 3OO brzuszków, 12O wymachów i 6O nożyc.
Szczerze to nienawidzę cardio. Zawsze tak strasznie pocę i mecze się przy tych ćwiczeniach uh. Przeboleję jeszcze pajacyki haha.
A, więc proszę wypowiedzcie się na temat limitu kalorii, oraz powiedzcie czy mam tu pisać TYLKO o rzeczach związanych z pro aną czy również opisywać jakieś mniej istotne historie z danego dnia.
Trzymam strasznie kciuki i wierze w Was, że pewnego niedalekiego dnia kiedy tylko spojrzycie w lustro powiecie „kurde jestem idealna!”. Chociaż jestem pewna, że każda z was jest wyjątkowa i piękna!
-Trzymajcie się skarby! Kocham was x!
Od razu chciałam podziękować za rady, które od Was otrzymałam i stwierdziłam, że macie racje!
Myślałam, żeby zacząć od 13OO kalorii, a co tydzień zmniejszać liczbę co 2OO. Co o tym myślicie?
Później zatrzymam się na 5OO, a następnie polecieć na SGD. Oczywiście będę ćwiczyć i to dużo, bo lubię to robić. Często biegam z przyjaciółką po 14 kilometrów, więc dodatkowo pomoże mi to schudnąć. No chyba, że po takim wysiłku+ wf będę potrzebować więcej kalorii. Powiedzcie co uważacie, bo szczerze jestem w tym dość zielona.
Dziś w nocy spałam 2 godziny. Rano czułam i wyglądałam jak trup w takim stopniu, że nie poszłam do szkoły i pospałam do 12.OO.
Przepraszam, ale nie zapisze Wam dziś bilansu, ponieważ nie wiele pamiętam ale również nie wiele zjadłam, więc myślę ze nie przekroczyłam 6OO kalorii.
Później według planu pojechałam do galerii. Spędziłam w niej 4 godziny i padałam na twarz. Szczerze to kocham te wychudzające lustra hahah. W większości rzeczy wyglądałam jak wieloryb, ale udało zakupić mi się kilka ślicznych ubrań.
Ponadto odmówiłam jabłecznika oraz małych PYSZNYCH twarogowych pączków, więc jestem z siebie dość dumna. Zrobiłam 3OO brzuszków, 12O wymachów i 6O nożyc.
Szczerze to nienawidzę cardio. Zawsze tak strasznie pocę i mecze się przy tych ćwiczeniach uh. Przeboleję jeszcze pajacyki haha.
A, więc proszę wypowiedzcie się na temat limitu kalorii, oraz powiedzcie czy mam tu pisać TYLKO o rzeczach związanych z pro aną czy również opisywać jakieś mniej istotne historie z danego dnia.
Trzymam strasznie kciuki i wierze w Was, że pewnego niedalekiego dnia kiedy tylko spojrzycie w lustro powiecie „kurde jestem idealna!”. Chociaż jestem pewna, że każda z was jest wyjątkowa i piękna!
-Trzymajcie się skarby! Kocham was x!
Myślę, że powinnaś pisać o czym tylko ci się podoba, to jest w końcu twoje królestwo :) Jak będziesz jeść 500 kcal i biegać po 14 km to jest wysokie ryzyko, że będziesz mieć napady, więc uważaj kochana, ale poza ty plan prezentuje się świetnie :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam <3
Zmniejszając powoli kaloryczność przyzwyczaisz swój organizm do mniejszej ilośći pożywienia i prawie całkowicie zlikwidujesz napady ;)) Dlatego nie warto rzucać się na głęboką wodę i później przypłacać to obżarstwem
OdpowiedzUsuńPowodzenia :*
Popieram poprzedniczki, jedz te 1300 kcal na początek tylko sobie to rozplanuj jakoś. Ja też miała jeść po 1000-1200 kcal, a każdego dnia jem coraz to mniej, bo nie planuje posiłków. Z jednej strony dobrze, zjadam coraz mniej, ale z drugiej boję się napadów, bo jeszcze niedawno jadła +2000 kcal. Trzymam kciuki za Ciebie, uważaj na siebie! <3
OdpowiedzUsuń